Zajęcia kulinarne
Tym razem młodzież wzięła na warsztat paluchy pizzowe. Było wyrabianie, ugniatanie, wałkowanie, trochę podsypywania „na oko” i dużo decydowania: ile sosu, ile sera, ile przypraw. Każdy pilnował swojego zadania jak prawdziwy szef kuchni!
Efekt? Złociste, chrupiące paluchy i satysfakcja, że to „moje, własne!”. I chyba właśnie ta duma smakowała najlepiej.
